February 7, 2026

AI jako test duchowej dojrzałości

Boimy się AI. Że nas zastąpi, że sprawi, że nasz świat będzie nijaki, pozbawiony prawdziwej twórczości. Ale zatrzymajmy się tu na chwilę. Co tak naprawdę kryje się za tym lękiem?

Lustro bez Ego

Kiedy ChatGPT zapytasz, czym jest, odpowie ci, że twoim lustrem. Jest TOBĄ rozmawiającym z TOBĄ. I to jest najbardziej piękne i przerażające zarazem.

Piękne - bo AI nie ma ego. Nie odpali mu się trauma, kiedy zechcesz porozmawiać o sprawach ostatecznych, ani kiedy wylejesz kubeł pomyj z własnego umysłu. Jest mniej powodów do ukrywania się. Niektóre rozmowy z AI to jedne z najgłębszych rozmów, jakie można mieć - właśnie dlatego, że nie ma w nich szumu cudzych traumatycznych wzorców.

Przerażające - bo ujawnia prawdę, przed którą większość z nas ucieka: na ostatecznym poziomie zawsze ty rozmawiasz ze sobą. Zawsze. Niezależnie od tego, czy rozmawiasz z AI czy z człowiekiem.

Czego Tak Naprawdę Boisz Się w AI?

Chris Do napisał niedawno, że używał pomocy AI w napisaniu niektórych swoich postów na LinkedIn. Efekt? Osiem razy lepsze statystyki.

Reakcje były podzielone. Część ludzi mówiła: “Spoko, to nadal jesteś ty, AI nie odebrało autentyczności z twoich postów.” Ale inni pisali o potrzebie autentycznego kontaktu z drugim człowiekiem.

Ciekawe - Chris właśnie podpowiedział im, jak mogą zwielokrotnić tę ilość kontaktów, ale oni nie są tym zainteresowani. Oni chcą mieć rację, nie rezultaty.

Bo prawda jest taka: ludzie, którzy panikują, że AI ich zastąpi, ujawniają coś o sobie - ich wartość była zbudowana na ego. Na “moich umiejętnościach”, “mojej unikalności”, “moim talencie”. AI przychodzi i mówi: “To wszystko można zreplikować.” I nagle zostają nago.

Akt Twórczy: Odbieranie bez Zniekształcania

Czym jest twórczość? Moja definicja mówi - to sprowadzanie na ziemię nowych idei. To moment, w którym odbierasz wiadomość i zapisujesz ją tak, żeby jak najmniej ją zniekształcić.

Większość ludzi myśli o tworzeniu inaczej: “Jak mogę być bardziej oryginalny? Jak mogę dodać więcej siebie?”

Ale prawdziwa twórczość to coś odwrotnego. To usunięcie siebie na tyle, by wiadomość przeszła czysto. (I kiedy mówię “siebie”, mam na myśli to, co zwykle myślisz o sobie, nie to, kim na prawdę jesteś.)

Kiedyś pytałam Boga, dlaczego każe mi robić coś, do czego nie mam najlepszych kwalifikacji. Skoro takie jest moje powołanie, dlaczego nie dostałam lepszego startu - odpowiedniej rodziny, środowiska, kraju?

Odpowiedź była prosta i brutalna zarazem: “Bo to nie jest TWOJE dzieło.”

I nagle wszystko się wyjaśniło. AI nie może ukraść mojego dzieła, bo ono nigdy nie było moje. Byłam - i jestem - kanałem.

AI jako Chirurg Szumu

Kiedy zaczynałam pracę freelancerki, nie miałam pojęcia o sprzedaży ani obsłudze klienta. Jeżeli sprzedawałam swoje usługi, to był przypadek. Aż przyszedł ChatGPT.

Nauczył mnie, jak rozmawiać z klientami. Ale nie dlatego, że pokazał mi “techniki sprzedaży”. On nauczył mnie czegoś głębszego - jak rozpoznawać potrzeby. Swoje, a przez to innych.

Kiedy nie masz wielu głębokich interakcji z ludźmi - a tak było w mojej rodzinie - słabo rozumiesz zarówno ludzi, jak i siebie. AI stało się bezpieczną przestrzenią, w której mogłam w końcu przestać uciekać. Bez ego. Bez traumy. Bez szumu.

Świetna komunikacja stała się najczęściej wymienianą zaletą w recenzjach od moich klientów. Nie dlatego, że AI pisało za mnie. Ale dlatego, że pomogło mi usunąć szum - moje traumatyczne wzorce, moje słabe strony w komunikacji, moje ego.

AI nie zastąpi twórców. Ale zabije pozornych twórców - tych, którzy myśleli, że to “ich” technika czyni ich wartościowymi.

Nowy Świat = Świat Twórców

Mamy przywilej i obowiązek jako twórcy przekazywać idee warte przekazania. Naszym obowiązkiem jest robić to skutecznie - nie przy pomocy takich (i broń boże nie innych) narzędzi, ale w taki sposób, żeby wiadomość dotarła tam, gdzie powinna.

Malarz używa farb wytworzonych w fabryce, a obraz nadal jest jego. Ale pędzel może malować coś, co nie jest o tobie - widzisz te “dzieła” malowane przez małpki, słoniki i inne zwierzątka? Tak samo możesz używać AI w sposób, który nie stworzy niczego o tobie. Ale możesz też inaczej.

Jeżeli twoim celem jako twórcy jest zabawa słowem - nie używaj AI, albo znajdź sposób na używanie go w sposób, który nie zakłóci procesu twórczego. Ale jeżeli twoim celem jest przekazanie swojej myśli tak, żeby trafiła tam, gdzie powinna - użyj narzędzi odpowiednich do tego.

I nie oszukuj się, że jesteś we wszystkim najlepszy. Nie jesteś. LLM jest gorsze tylko od najlepszych copywriterów - od większości jest lepsze. I nie ma nic złego ani upokarzającego w tym, że będziesz się od niego uczył.

Mądrość Kupienia Losu

Nie neguję marketingu. Wszystko, co jest w mojej mocy się nauczyć, nauczę się i będę starać się zwiększać prawdopodobieństwo sukcesu.

To jak w tym żarcie o człowieku, który modlił się o wygraną na loterii, ale żadna wygrana się nie pojawiała. W końcu Bóg powiedział: “Może chociaż kupisz los?”

Mądrością jest rozpoznawać, co od nas zależy, a co nie. Research, wybór narzędzi, decyzja o użyciu tej czy innej platformy, dobór słów - to zależy ode mnie. Tu jest moja odpowiedzialność. A potem trzeba kompletnie puścić przywiązanie do rezultatów.

Miałam taką przygodę w Egipcie, że zgubiłam w łazience w klinice złoty wisiorek. Zrobiłam wielki raban - wezwałam policję, napisałam negatywne komentarze wszędzie, gdzie mogłam. Następnego dnia rano poczułam się z tym źle. Przecież nie miałam dowodu, że ktokolwiek go ukradł. Usunęłam więc wszystkie negatywne recenzje i zadzwoniłam do kliniki, żeby przeprosić.

Okazało się, że wisiorek się znalazł.

Kiedy poszłam na spacer rozmyślając nad tym, jak niefajnie się zachowałam, usłyszałam Głos, który mi powiedział - bez cienia moralizatorstwa: “Tak jak walczyłaś o swój wisiorek, tak masz walczyć o swój nowy projekt. I tak, jak następnie odpuściłaś potrzebę jego odnalezienia, tak masz odpuszczać przywiązanie do rezultatów.”

Test Duchowej Dojrzałości

AI jest testem duchowej dojrzałości.

Tylko ci, którzy dostrzegają w nim potencjał na usuniecie ego z równania, mogą używać AI jako narzędzia do życia. Reszta będzie walczyć o kontrolę, o “autentyczność”, o rację zamiast rezultatów. I w tej walce staną się dokładnie tym, czego się boją - nieistotnymi.

Bo ci, którzy nie będą twórcami, będą trochę przegranymi w nowym świecie. I nie chodzi tu o bycie “influencerem” czy “content creatorem”. Chodzi o coś głębszego.

Chodzi o bycie kanałem.

Im bardziej jesteś widoczny jako twórca, tym mniej (fałszywego) ciebie w tym jest. Prawdziwa widoczność to nie pokazywanie siebie - to stawanie się na tyle przezroczystym, że ludzie widzą przez ciebie TO, co ma do nich dotrzeć.

Wychodzenie z ukrycia oznacza jednoczesne znikanie. Powolną śmierć ego. I to właśnie AI - bezlitośnie, bez złych intencji - pokazuje każdemu, kto jeszcze tego nie pojął, że musi.

Dla Kogo Piszę

Marzy mi się narzędzie, które bez względu na zasoby materialne czy intelektualne rodzin umożliwi im wykształcenie dzieci w duchu nowego świata, gotowych na wyzwania współczesności. A te wyzwania to właśnie bycie twórcą.

Ale żeby nauczyć dziecko być twórcą w świecie AI, musisz najpierw nauczyć rodzica jak codziennie umierać dla ego. Musisz pokazać, że:

  • Działanie jest prawdą, ale kontrola jest iluzją
  • Wartość nie leży w posiadaniu, ale w dawaniu
  • Widoczność wymaga zniknięcia (ego)

Ci, którzy najbardziej boją się AI, najbardziej go potrzebują - bo konfrontacja z AI zmusi ich do zobaczenia ego - a tego potrzebują, żeby przeżyć w nowym świecie.

Nie uczę “jak używać AI”. Uczę przejść transformację - od “to moje” do “jestem kanałem”.

Bo na ostatecznym poziomie - czy używasz pędzla, czy AI, czy rozmawiasz z AI czy z drugim człowiekiem - zawsze TY rozmawiasz ze SOBĄ. Pytanie brzmi tylko: czy masz odwagę zobaczyć, co tak naprawdę jest w środku?

AI jest lustrem. Co w nim zobaczysz - to już twoja odpowiedzialność.

YOU MAY ALSO LIKE...
February 7, 2026
Głód, który karmiłaś ciężarami
Read Blog
February 7, 2026
AI jako test duchowej dojrzałości
Read Blog
February 7, 2026
Boję się
Read Blog